Dzisiaj musialam pojsc do miasta i zalatwic pare spraw. Pomyslalam sobie, ze moze zechcecie przejsc sie razem ze mna. Zalozcie tylko cieple buty i rekawiczki bo jest zimno.
Przez centrum przeplywa rzeka o takiej samie nazwie jak moje miasto. Jak rzeka wplywa do nastepnego miasta to zmienia swoja nazwe. Nie wiem czy tak jest ze wszystkimi szwedzkimi rzekami ale ta rzeka ma taka zmienna nature.
Duze obszary rzeki så skute lodem. W miejscach, gdzie lod jeszcze sie nie zadomowil, zbieraja sie stada kaczek i czekaja na jedzenie.
Duzo ludzi dokarmia nasze miastowe kaczuszki.
A tutaj mamy rozbebeszony rynek miasta. Zaczeli go rozbebeszac zeszlej zimy i ponoc jesienia 2014 bedzie gotowy. To byl zwykly, szary rynek z budka hotdogowa, sprzedawcami kwiatow i warzyw. Zobaczymy jesienia jak rynek bedzie wygladal. Ponoc ma byc bardzo ladnie.





Brrr u nas też jest tak zimno. Dziś nie dość że zmarzłam, to mnie wszystko bolało, więc w ramach regeneracji wybraliśmy się na cieplutką saunę :) Buziaki
SvaraRaderaA ja sie dusze w saunie. Ale za to lubie sobie wejsc do cieplego basenu z babelkami. Nieczesto jednak mam okazje do tego. Buzka.
RaderaCiekawa sprawa z tą nazwą rzeki - u nas jest tak, że rzeka ma taką samą nazwę od źródła do ujścia. Ilość rowerów na remontowanym rynku prawie jak w Holandii. W Polsce tylko nieliczni w czasie śnieżnej zimy jeżdżą na rowerach. Chętnie wybrałabym się z Tobą na taki spacer. Pozdrawiam, mama
SvaraRaderaTutaj duzo ludzi jezdzi rowerami. To male miasto i latwiej sie poruszac rowerm niz samochodem.
SvaraRadera