2014-01-30

Spacerkiem przez miasto

    
Dzisiaj musialam pojsc do miasta i zalatwic pare spraw. Pomyslalam sobie, ze moze zechcecie przejsc sie razem ze mna. Zalozcie tylko cieple buty i rekawiczki bo jest zimno. 

     
Przez centrum przeplywa rzeka o takiej samie nazwie jak moje miasto. Jak rzeka wplywa do nastepnego miasta to zmienia swoja nazwe. Nie wiem czy tak jest ze wszystkimi szwedzkimi rzekami ale ta rzeka ma taka zmienna nature.


Duze obszary rzeki så skute lodem. W miejscach, gdzie lod jeszcze sie nie zadomowil, zbieraja sie stada kaczek i czekaja na jedzenie.


Duzo ludzi dokarmia nasze miastowe kaczuszki.


 A tutaj mamy rozbebeszony rynek miasta. Zaczeli go rozbebeszac zeszlej zimy i ponoc jesienia 2014 bedzie gotowy. To byl zwykly, szary rynek z budka hotdogowa, sprzedawcami kwiatow i warzyw. Zobaczymy jesienia jak rynek bedzie wygladal. Ponoc ma byc bardzo ladnie.

2014-01-26

Urodziny


 Dawid konczy dzisiaj 20 lat. Nie organizowalismy zadnego przyjecia gdyz Dawid nie lubi duzych przyjec a ja nie mam sily ich organizowac. Przyszedl Magnus i Jesper. No i oczywiscie Berna, dziewczyna Dawida.

2014-01-25

Odwiedziny

Przechodzilam przez duzy pokoj i katem oka zobaczylam cos bardzo interesujacego.

 Po drugiej stronie okna stal Czarny Kot i wlepiaj we mnie swoje slepka. Czarny Kot mieszka w sasiednim bloku ale slowo mieszka to zbyt wiele powiedziane. Ten biedak cale dnie wloczy sie po podworku, czy to zima, lato, slonce czy tez deszcz. Polecialam po telefon aby jemu pstryknac zdjecie ale w tym czasie Czarny Kot zdazyl juz zeskoczyc z lawki, na ktorej stal. Otworzylam wiec drzwi na ogrodek i kotek skorzystal z zaproszenia i ostroznie wszedl do srodka. Otrzepywal swoje lapki ze sniegu i caly czas sie rozgladal czy przypadkiem jakies niebezpieczenstwo nie czailo sie tu na niego. Niebezpieczenstwo, ktore do tej pory spalo w Sary pokoju, jakby cos zweszylo i przylazlo do duzego pokoju po czym poinformowalo Czarnego Kota co ono o takich wizytach mysli. Jakis taki niegoscinny ten moj kot...


Czarny Kot w drodze do kuchni ale juz tam nie doszedl biedaczek. Lucy na niego nafukala wiec sobie poszedl.

2014-01-22

Pali sie!

 
Ojojoj, czlowiek sie pali!


Ania w akcji ratunkowej. 


No i po bolu.

Dzisiaj w pracy mielismy cwiczenia w gaszeniu ognia. Najpierw sobie pogasilam ogien gasnica piankowa a potem, z wielkim przejeciem, uratowalam plonace cialo lalki od niechybnej katastrofy. Mam jednak wielka nadzieje, ze nigdy nie bede miala okazji to wykazaywania moich umiejetnosci strazackich na powaznie.

2014-01-20

Kocia filozofia

Budzik dzwoni o piatej rano. Za oknem zimno, ciemno i ja sie zastanawiam czy jest po co z lozka sie zwlekac. Wlasciwie to nie ma ale niestety, moja postawa moralna i poczucie obowiazku  zmuszaja mnie do podjecia brutalnych decyzji. Nie jest to jednak latwa sprawa. Ja juz pomijam moje wrodzone lenistwo. Problem tkwi w tym, ze kot przywala mnie swoim ciezarem i ani rusz. Jej postawa moralna pozostawia wiele do zyczenia w zwiazku z czym moje bohaterskie proby wstawania koncza sie tym, ze kot podnosi wrzask oraz obdarowywuje mnie bardzo zlowrogim spojrzeniem.

Zlowrogosc spojrzenia poteguje sie jak kot zaczyna zdawac sobie sprawe, ze celem w jakim opuszczam sypialnie nie jest napelnienie jej miski. Nic ja nie obchodzi, ze miska faktycznie jest pelna. Caly bozy dzien pozniej, jak juz wracam po pracy do domu, to kot rozwala sie na podlodze i swoja postawa probuje mi pokazac co ona o mnie mysli...

2014-01-19

Czarownica


 Dzisiaj rano zakonczylam czytanie ksiazki Czarownica. Czytanie sprawia mi zawsze radosc a juz czytanie polskich ksiazek to radosc podwojna. W naszej bibliotece jest caly regal z polska literatura ale przez wiele lat przewazaly ksiazki o tematyce polityczno-koscielnej a ta tematyka mnie raczej nie pociaga. Wiele ksiazek pochodzi rowniez spod piora Polakow zamieszkujacych Szwecje i piszacych ksiazki o zyciu w Szwecji. Ja to zycie znam na wylot i nie bawia mnie juz polskie spostrzezenia na temat Szwecji. I vice versa.

Fragment "polskiej" polki.

Obecnie jednak biblioteczny zbior polskich ksiazek powiekszyl sie, nie tylko o ilosc ksiazek ale rowniez pojawily sie ksiazki  o ciekawszej (przynajmniej dla mnie) tematyce. Czarownice przeczytalam sobie z wielka przyjemnoscia. Byc moze dlatego, ze Michal (czyli glowny bohater) porzucil zycie w wielkim miescie (czyli Gdyni) i wyprowadzil sie na wies. Czyli uczynil zupelnie to, o czym ja marze juz od lat. Jeszcze jak bylam razem z Magnusem to marzenie to bylo realne do spelnienia ale w chwili obecnej... Gdzie tam jakiejs starej babie o dwoch lewych rekach pchac sie na wies? Ale moze kiedys, kiedys... Kto to wie? Moze uda mi sie kupic domek na skraju lasu, daleko od zgielku, spalin oraz ludzi?

2014-01-18

Zima ze hoho



U nas zrobila sie zima  i to nie byle jaka tylko taka skandynawska. Pelno sniegu, mroz szczypie w nos i co za tym idzie to i to, co z nosa wycieka, zamarza i zamienia sie w sopelki. 

W taka zime to nic, tylko isc na spacer wiec sobie dzisiaj poszlam. A jakze, do pobliskiego lasku. A to lasek z historia bo juz w epoce zelaza krecili sie tu ludzie i pozostawili po sobie slady :