2014-02-28

Wieczor kulturalny


 Dzisiaj wieczorem odbyl sie wieczor kulturalny w osrodku dla mlodziezy na naszym osiedlu. Serwowano kuchnie orientalna, gral zespol bluesowy i byly rozne pokaze tanca. Trzy bardzo przyjemne godziny, ktore spedzilam razem z Sara. Bardzo Was przepraszam za zla jakosc zdjec ale juz od miesiecy fotografuje tylko komorka...





A to jest Sara i jej przyjaciolka Danielle. Bardzo fajna dziewczyna.

2014-02-27

Za mloda? Za stara?


Sarze czasami zbiera sie na babskie pogaduszki. Najczesciej wtedy, kiedy ja wlasnie klade sie spac. Wchodzi wowczas do mojej sypialni, siada na lozku i zaczyna glebokie rozmowy. O tym, ze ona sie mna bardzo niepokoi. Bo ona sie boi, ze ja bede sama jak palec. Bo przeciez ona i Dawid sie wyprowadza i co sie wtedy ze mna stanie? Po takim wstepie zaczyna mi dawac dobre rady. Powinnam zrobic cos z wlosami a nie tylko je w kitke nosic. Zmienic styl tez powinnam bo ubieram sie tak szaro. No coz, moje dziecko widzi mnie tylko w szlafroku bo jej przeciez nigdy nie ma w domu. Ale po czesci to ona ma przeciez racje z tym stylem. Do tego dolozy, ze powinnam wychodzic z domu i spotykac sie z ludzmi. Ze ja jeszcze jestem mloda i powinnam z tego korzystac.

Kierujac sie radami Sary kupilam sobie nowa "skorzana" kurtke i nowe buty na obcasie. A wlasciwie koturnie bo ja na obcasach nie potrafie chodzic. W domu ubralam sie w moje nowe ubrania i zapytalam sie Dawida co on o tym mysli. Jakby nie bylo to Dawid jest mezczyzna i powinnien mi doradzic. A doradzil, a jakze. Zmierzyl mnie wzrokiem i stwierdzil:

- Mlodzi sie tak ubieraja. Ty jestes troche za stara na takie ubrania.

No to ja juz nie wiem co ja mam poczac...

2014-02-26

Obnizka


Wczoraj rozpoczela sie w calej Szwecji coroczna obnizka cen ksiazek, czyli tzw bokrea. Pierwsza taka obnizka odbyla sie w 1920 roku i od tamtej pory co roku w lutym i marcu mozna kupic wybrane ksiazki za dosyc przystepne ceny. Dla mnie zawsze bylo duza przyjemnoscia odwiedzac ksiegarnie podczas obnizki i najczesciej wychodzilam ze skelpu z paroma ciekawymi ksiazkami pod pacha. W tym roku jednak przegapilam nawet date rozpoczecia obnizki nie mowiac juz o odwiedzinach w ksiegarniach. Zdjecia zrobilam w naszym supermarkecie, ktory rowniez sprzedaje ksiazki.


2014-02-25

Oszalalam

Ale tak z premedytacja...

A to wszystko dlatego, ze w przyszlym miesiacu mam urodziny. 

No, ale ja moze zaczne od poczatku. Nagle zdalam sobie sprawe, ze juz nie mam na kogo zwalac winy za to, ze moje zycie jest jakie jest. A jest, jak wiemy, dosyc marne. Ja ciagle narzekam, ze dnie mijaja jeden za drugim, wlosow siwych mi przybywa ( a przybywa, przybywa) a w moim zyciu nic ciekawego sie nie dzieje. Dom, praca, dom. Kanapa, kubki herbaty, jakis wpis na Facebooku i tak uplywa mi moj czas na ziemi. Jak dzieci byly male to moglam bronic sie faktem, ze ja nie moge sobie pozwolic na to czy tamto bo nie moge dzieci samych zostawic a pieniadze szly na nowe kazaki i torby szkolne. Jak zylam w zwiazku to musialam sie liczyc z Magnusem. Ale teraz jestem sama, dzieci sa duze i nie ma co, zadna dobra wrozka tu sie nie zjawi i pomacha swoja czarodziejska rozdzka. Ja sama ponosze odpowiedzialnosc za moje zycie.

A ze zblizaja sie moje urodziny to postanowilam je spedzic w jakis szczegolny sposob. Wzielam dwa dni wolnego z pracy i zarezerwowalam sobie hotel w Sztokholmie. Urodziny spedze na wedrowkach på sztokholmskiej Starowce, na jedzeniu ciastek w jakiejs historycznej ciastkarni i jak mi sie uda, na piciu szampana w jacuzzi. A spac bede w hotelu-jachcie. 

Czyste szalenstwo. Ale kto wie, czy ja w ogole dozyje 43 wiosny...

2014-02-24

Zielony kacik


Moj zielony kacik o tej porze roku nie jest zbyt zielony. Raczej zgnilobrazowy. Ale musze powiedziec, ze w tym roku to nawet ten zgnilobrazowy kolor mnie szokuje. W normalnych warunkach to o tej porze tutaj jeszcze zalega snieg. Tegoroczna zima odbiega jednak sporo od normy. 

Wytezajac wzrok mozna nawet w zgnilobrazowym kaciku zauwazyc poczatki nowej zieleni.



  
Lucy rowniez cieszy sie zielenia.


2014-02-23

Rozlewiska


Dzisiaj poszlam nad rzeke. Poczatkowo chcialam trzymac sie szlaku, ktory wiedzie przez las ale zmienilam plany. 
Zamiast trzymac sie szlaku poszlam wzdluz rzeki.  


Nie pomyslalam jednak, ze rzeka wylala no i musialam lawirowac miedzy rozlewiskami. 
Ale za to widzialam pelno swiezych sladow po dzialalnosci bobra.




 W pewnym momencie rozlewiska zamienily sie w olbrzymie jezioro. Stamtad nie mialam juz odwrotu. 
 

 Musialam przejsc na druga strone. Woda siegala mi powyzej kolan. Po paru sekundach mialam ja w butach. Czulam sie jak Indiana Jones. W koncu jednak dotarlam do cywilizacji, czyli do stadniny koni.


A ze stadniny to juz prosta, ale dluga, droga do domu.

2014-02-22

Oblicza zimy


 Dwa dni temu powalilo mnie z nog, i to dodatkowo z samego rana. Jak sie kladlam spac to swiat byl caly zielony. Nic nie wskazywalo na to, ze mial padac snieg. A padal i to chyba przez cala noc bo dosyc sporo go napadalo.


 Swiat pokryty zima jest, jakby nie bylo, bardzo ladny.
 Zima przysparza mi jednak sporo problemow wiec ja za nia nie przepadam.
 

 Wczoraj snieg zamienil sie w bloto. Jestem szczesliwa, ze mam porzadne buty a co za tym idzie, suche stopy.


A dzis od samego rana ja i Lucy wypatrujemy wiosny bo podobno ma nadejsc.

2014-02-19

Tacos


Wczoraj mnie naszla ochota na tacos. Nie wiem czy w Polsce jada sie tacos ale w Szwecji ten meksykanski bufet stal sie prawie potrawa narodowa. Jak sie do kogos idzie w gosci to gospodarze z pewnoscia podadza wlasnie tacos. Jest to jedzenie bardzo proste do przygotowania i sklada sie z posiekanych warzyw, sera zoltego, usmazonego miesa mielonego, kurczaka w sosie, chleba tortilla i chipsow kukurydzianych. Wszystko jest doprawione specjalnymi przyprawami. Do tego jest caly wybor roznych sosow ale ja ich nie kupuje. Tacos robie tak rzadko, ze te sosy zdaza mi splesniec w lodowce.

A szkoda, bo my wszyscy jednak tacos bardzo lubimy.

2014-02-17

Na podmoklych pastwiskach


U nas dzisiaj slonce wyszlo i caly swiat zrobil sie jakby troche weselszy. Lazilam po podmoklych pastwiskach i cieszylam sie cieplem, niebieskim niebem i uczuciem wolnosci. Ja bardzo lubie takie chwile, gdy nikt mi nie przeszkadza i do niczego sie nie wtraca. Samotnosc nie jest moim wrogiem. I choc bardzo bym chciala spotkac czlowieka, ktory bylby do mnie podobny to jednak nie sadze, aby taki czlowiek istnial na naszej planecie.


2014-02-16

Weekend


W piatek byly Walentynki i nagle, gdzie sie nie obejrzalam to zalewalo mnie morze serc, milosci i czerwonych roz. 
A to wytracalo mnie z rownowagi i w chwili slabosci zgodzilam sie pojsc na spotkanie z pewnym facetem. 

-  Tylko nie zaczynaj od wyszukiwania bledow u niego - napominala Sara

Poszlismy do klubu, w ktorym grali bluesa. Facet stawial jednego drinka za drugim. Po ilos tam drinkach wydawal mi sie nawet bardzo interesujacy i umowilismy sie rowniez na dzien nastepny. Ale wowczas juz ja, trzezwa i zmeczona, wynalazlam tak duzo bledow w tym sympatycznym czlowieku, ze obwiescilam mu, ze to bylo nasze ostatnie spotkanie. Poszlam do domu a potem sie poplakalam. Bo nagle zdalam sobie sprawe, ze ja juz nigdy chyba sie nie zakocham....


2014-02-13

Radosc na lodzie


Juz od wielu dni nie wytykalam nosa z domu nie liczac krotkich wyjsc do sklepu. Taka mamy pogode, ze kanapa, cieply koc welniany i kubek goracej herbaty bardziej przyciagaja niz wedrowki po lesie. Dzisiaj jednak czulam nieslychana potrzebe swiezego powietrza i pomimo deszczu i szarowki poszlam na spacer. Znalazlam olbrzymia kaluze skuta lodem. I nagle stalo sie cos, czego sie po sobie raczej nie spodziewalam. Z radoscia godna dziecka zaczelam skakac po lodzie. Lod pekal pod moimi stopami a ja skakalam dalej. 

Nie pamietam juz kiedy ostatnio tak sie z czegos cieszylam jak dzisiaj z tego skakania po lodzie...


2014-02-11

Sprzatanie

Pokoje moich doroslych dzieci przypominaja strefe zniszczona wybuchem bomby atomowej. Ja juz tam nawet nie wchodze bo moje slabe nerwy nie wytrzymalyby takiego szoku. No, ale czasami zdaza sie, ze mlodziez sprzata. A sprzatanie wyglada tak: to co sie da to wsunac pod lozko, ewentualnie upchnac w szafie. A reszte... 


No, reszte to wessac odkurzaczem.


Dlugopisy, niedopalone kadzidelka, odlamki czegostam... Po ich sprzataiu to odkurzacz ledwie zipie.

Ale posprzatane jest? Jest!