Moj zielony kacik o tej porze roku nie jest zbyt zielony. Raczej zgnilobrazowy. Ale musze powiedziec, ze w tym roku to nawet ten zgnilobrazowy kolor mnie szokuje. W normalnych warunkach to o tej porze tutaj jeszcze zalega snieg. Tegoroczna zima odbiega jednak sporo od normy.
Wytezajac wzrok mozna nawet w zgnilobrazowym kaciku zauwazyc poczatki nowej zieleni.
Lucy rowniez cieszy sie zielenia.





Takie zielone wychodzące z ziemi, pierwsze po zimie roślinki to znak, że wiosna tuż, tuż. Dzisiaj jak wracałam do domu to w przydomowym ogródku widziałam przebiśniegi. Pozdrawiam, mama
SvaraRaderaMamusiu, pare lat temu kupilam pelno cebulek przebisniegow. Posadzilam je jesienia i czekalam z utesknieniem do wiosny. A wiosna zakwitly... krokusy.
Radera