2014-02-23

Rozlewiska


Dzisiaj poszlam nad rzeke. Poczatkowo chcialam trzymac sie szlaku, ktory wiedzie przez las ale zmienilam plany. 
Zamiast trzymac sie szlaku poszlam wzdluz rzeki.  


Nie pomyslalam jednak, ze rzeka wylala no i musialam lawirowac miedzy rozlewiskami. 
Ale za to widzialam pelno swiezych sladow po dzialalnosci bobra.




 W pewnym momencie rozlewiska zamienily sie w olbrzymie jezioro. Stamtad nie mialam juz odwrotu. 
 

 Musialam przejsc na druga strone. Woda siegala mi powyzej kolan. Po paru sekundach mialam ja w butach. Czulam sie jak Indiana Jones. W koncu jednak dotarlam do cywilizacji, czyli do stadniny koni.


A ze stadniny to juz prosta, ale dluga, droga do domu.

2 kommentarer:

  1. Wolałabym chyba wrócić tą samą drogą niż wejść do takiej wody - zimnej i burej. Za to efekty pracy bobrów ciekawe. A jeździsz jeszcze konno? mama

    SvaraRadera
    Svar
    1. Ale ja przeszlam wiele kilometrow pomiedzy rozlewiskami i chaszczami to mi sie nie chcialo juz wracac. Nie jezdze juz konno bo mnie to za duzo kosztowalo.

      Radera