2014-03-20

Po zachodzie slonca


 Jak sie zrobilo ciemno to zaczelo mi w brzuchu burczec i zdecydowalam sie na wieczorny spacer. Chodzilam sobie po oswietlonych ulicach i zagladalam do roznych restauracji. Az w koncu znalazlam cos zupelnie w moim smaku czyli restauracje urzadzana w stylu sredniowiecznym. Ale mi sie tam podobalo! Nawet sobie zamowilam miod pitny o nazwie Jadwiga. Nie wiem czy pamietacie ale ja mam na trzecie (czyli po bierzmowaniu) Jadwiga, po Babci Wisi. Nie zdawalam sobie sprawy, ze miod pitny jest taki mocny, ale mi smakowal, nawet troche za bardzo.


  
Sredniowieczno-wikingowy muzykant przygrywa gosciom na sredniowieczno-wikingowym instrumencie.

  
A to moj hotel zatopiony w skandynawskiej nocy...

Ciag dalszy nastapi...

1 kommentar:

  1. Baw się dobrze Córeczko, wszystkiego najlepszego raz jeszcze. mama

    SvaraRadera